Motto

Wyjaśnienia powinny być tak proste jak jest to możliwe, ale nie prostsze.
Albert Einstein

czwartek, 25 marca 2010

Oburzenie w sprawie remizy


30 września 2009

Obejrzałem dzisiaj materiał z Łódzkich Wiadomości Dnia i po obejrzeniu mam tylko jedno pytanie: o co chodzi?

Dla czytelników, którym nie chciało się bądź nie mieli czasu oglądać przydługiego materiału. Rzecz jest o starym budynku remizy łódzkiej straży pożarnej, który przez lata niszczał i który w ostatnim czasie został wykupiony przez prywatnego inwestora. Inwestor ten, zgodnie z prawem, przystąpił do jego rozbiórki, chcąc w tym miejscu wybudować inny, bliżej nieokreślony budynek. Kiedy to zrobił, podniosła się afera, bo nagle okazało się, że okoliczni mieszkańcy do budynku mają stosunek sentymentalny i że jest on według jakiejś klasyfikacji zabytkiem.

Przez lata niszczał budynek, ktoś go kupił i teraz chce wybudować, być może coś fajnego, więc powinniśmy się chyba cieszyć a nie martwić. Przyznam szczerze, że nigdy tej remizy nie widziałem i nie mam do niej żadnego stosunku, tym bardziej sentymentalnego. Jest mi więc dokładnie obojętne czy ona tam będzie stała czy ktoś ją wyburzy i zdania swojego nie zmienię, ponieważ ktoś w telewizji powiedział, że to jest zabytek i parę osób ma do niego stosunek sentymentalny. Jeżeli takich osób jest mało, to nie widzę powodu, by miasto miało się interesować budynkiem, do którego kilka osób ma stosunek sentymentalny. Ja też mam do kilku rzeczy stosunek sentymentalny, ale żadnego miasta to nie interesuje. Jeżeli natomiast takich osób jest dużo, to dlaczego w ciągu tych długich lat, przez które budynek niszczał, nie założyli Stowarzyszenia Miłośników Łódzkiej Remizy, nie zrobili zrzutki pieniędzy, nie przeprowadzili zbiórek, nie znaleźli sponsorów, nie wykupili remizy i nie zaczęli po prostu o nią dbać? Dlaczego wszyscy się oglądają na władze miejskie?
Napiszę Wam dlaczego. Bo większość ludzi ma los tej remizy totalnie w nosie i tylko kiedy usłyszą w telewizji, że ktoś ją rozbiera, to strzelają focha by nie wyjść na ignorantów i oburzają się na władze a za 5 minut zajmują się swoimi sprawami i zapominają o tym co przed chwilą usłyszeli. A jak za pół roku powstanie w tym miejscu market to chętnie udadzą się tam na zakupy.
Skandalem byłoby, gdyby prywatny inwestor kupił legalnie budynek, zaczął legalną rozbiórkę i nagle jakiś urzędnik zmusiłby go do zaprzestania. O! To byłby skandal. Ktoś zainwestował swoje pieniądze i nagle jakiś urzędnik staje mu na drodze.
Dlatego, ludzie. Nie dajmy się zwariować. Nie zaprzątajmy sobie głowy jakimiś remizami, o których już dawno wszyscy zapomnieli. Jak dla mnie to większość zabytków powinna zostać sprzedanych a nie wykupywanych. Ludzie dobrze wiedzą co im się podoba i jak chcą by ich budynki wyglądały. Jeżeli jakiemuś właścicielowi nie podoba się secesja to nie zmuszajmy go do tego by jego budynek był secesyjny. Uznawany za perłę architektury Paryż, był w swojej historii kilkakrotnie całkowicie przebudowywany i w czasie tych renowacji na pewno zniszczono ogromne ilości bezcennych zabytków (a przynajmniej takich, które byłyby chronione przez konserwatorów zabytków, gdyby istnieli).
Gdyby w XIX wieku w Paryżu istnieli konserwatorzy zabytków, to wieża Eiffela pewnie nigdy by nie powstała, no chyba, że pan Gustaw Eiffel dysponowałby budżetem pozwalającym wręczyć im odpowiednie łapówki.
Podobna do tej sprawy jest sprawa restauracji Chłopska Izba na przeciwko Grand Hotelu, która już kilkakrotnie była obsmarowywana w Wyborczej czy też w Metrze - nie pamiętam. Otóż temu całkiem schludnemu lokalowi, w którym zresztą świetnie gotują (stołowałem się), zarzucano, że... szpeci Piotrkowską!!! Kiedy to usłyszałem, to szczęka mi opadła. Gdyby szpecił, to nikt by tam nie chodził a ja, gdy tamtędy przechodzę, to nigdy nie widzę pustek.

To tyle co mam do napisania. W sumie, to los tej remizy mało mnie obchodzi, nie podobają mi się tylko podsuwane pomysły by wydawać na nią jakąś publiczną kasę z naszych podatków (pracuję w Łodzi i często robię zakupy, więc też mam w budżecie miasta swój udział). Jak ktoś czuje do remizy stosunek sentymentalny, to niech robi zrzutkę wśród sobie podobnych i niech ją odkupi od właściciela. Ja się dokładać nie zamierzam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz