30 sierpnia 2009
Wyobraźcie sobie państwo, że odwiedza Was z zaskoczenia urzędnik państwowy, wskutek czego zastaje Was w kalesonach, znajduje gniazdko, z którego właśnie wyjęliście ładowarkę i jeszcze nie zdążyliście zabezpieczyć przed swoim kilkunastomiesięcznym dzieckiem, w zlewie znajduje kilka brudnych talerzy, których nie chciało się Państwu pozmywać po obiedzie i stwierdziliście, że pozmywacie razem z naczyniami po kolacji, na ławie w salonie znajduje długopis, którego skuwkę dziecko przecież może wchłonąć i się udusić a po wszystkim bada Was alkomatem i stwierdza, że jesteście pijani (fakt, wypiliście przed chwilą butelkę zimnego piwa, bo upał niemiłosierny, ale żeby od razu pijani?). Wskutek powyższych rzeczy, łapie dziecko, które natychmiast zaczyna płakać i informuje, że je zabiera, bo nie umiecie się nim zajmować. Po czym przyznaje je rodzinie zastępczej a rację przyznaje mu niezawisły sąd. Aha, bym zapomniał, urzędnik na odchodnym rzuca mimochodem, że matka dziecka, która właśnie przebywała w szpitalu dochodząc do siebie po komplikacjach po ciąży, została wysterylizowana a na pytanie kto na to wyraził zgodę, odpowiada, że przecież nikt nie musiał.
I co?
Nie gotuje się w Was? Jak zapewne wiecie taka sytuacja miała miejsce naprawdę, i nawet nie chodziło o żadne gniazdka czy skuwki, ale po prostu o to, że w domu jest brudno. Urzędnik państwowy zabrał rodzicom małą Różę, bo stwierdził, że w domu panuje nieporządek i wyrokiem swym potwierdził to niezawisły sąd. Po czym okazało się, że matka podczas porodu została wysterylizowana i nikt jej nie pytał o zgodę. Tym samym państwo Rzeczpospolita Polska, postawiło się na poziomie moralnym III Rzeszy Niemieckiej, w której odbierało się dzieci Polakom, by dać je rodzicom niemieckim i sterylizowało jednostki nieprzydatne. Szanowni państwo. Machina państwowa właśnie udowodniła, że z obywatelami może zrobić, co tylko jej się podoba. Nie jesteśmy już kwalifikowani do kategorii ludzi, lecz bydła. Oczywiście zaczęto od rodziny życiowo niezaradnej, mało inteligentnej i nieprzystosowanej, by obywateli stopniowo do tego przyzwyczajać.
Jeśli odbierają dzieci i sterylizują, to dlaczego za chwilę nie mieliby reaktywować obozów Auschwitz/Birkenau i np. Majdanek, po to by utylizować tam obywateli mających np. skrzywienia poglądowe i głosujących nie na tych co trzeba? A kto ich powstrzyma? Niewykluczone, że już wkrótce, kto żyw będzie stąd uciekał, choćby i na Białoruś, oczywiście, dopóki nie zamkną granic.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz